Nieodpowiedzialna reakcja osób podających się za Zarząd Główny ZKwP na działania organu nadzoru

Czy Delegaci na Zjazd ZKwP powstrzymają rozbijanie Związku podporządkowując się stanowisku organu nadzoru ?

Oficjalna strona Związku Kynologicznego w Polsce jest obecnie administrowana przez osoby podające się za Zarząd Główny Związku („wybrane” 31 maja 2019 r. niezgodnie ze Statutem Związku i przepisami prawa). Na oficjalnej stronie Związku zkwp.pl nie ma informacji o ostrzeżeniu wydanym wobec władz ZKwP przez organ nadzoru Prezydenta m.st. Warszawy w dniu 27 sierpnia 2019 r. Ostrzeżenie to, z krótkim komentarzem, opublikowaliśmy na stronach zkwp.info 29 sierpnia 2019 r. Organ nadzoru, wobec nieprzywrócenia możliwości działania legalnemu Zarządowi Głownemu ZKwP w ciągu 30 dni od doręczenia stanowiska nadzoru z dnia 15 lipca 2019 r. stwierdzającego niezgodność ze Statutem Związku oraz Prawem o stowarzyszeniach szeregu uchwał podjętych 31 maja 2019 r. przez Zjazd Delegatów, dokonał kolejnej czynności nadzorczej jaką jest udzielenie stowarzyszeniu ostrzeżenia (poberz w formacie .pdf


Wobec podjęcia informacji, że osoby podające się za Zarząd Główny ZKwP zwołały na dzień 4 września 2019 r. Nadzwyczajny Zjazd Delegatów, Prezydent m.st. Warszawy działając jako organ nadzoru ostrzega, że jakiegokolwiek spotkania Delgatów na Zjazd odbytego ze zwołania osób, które nie są Zarządem Głównym Związku, nie uzna za Zajzd Delegatów a wszelkie ewntualne uchwały podjęte przez takie zebranie zaskarży do sądu, ze wszelkimi konsekwencjami prawnymi dla Związku.

Stanowisko nadzoru wyrażone w ostrzeżeniu z dnia 27 sierpnia 2019 r. jest oczywistą konsekwencją poglądu wyrażonego przez nadzór w stanowisku z dnia 15 lipca 2019 r. oraz reakcją na zignorowanie przez osoby podające się za Zarząd Główny Związku zaleceń nadzoru. Zalecenia te były proste: nadzór oczekiwał, że legalnemu Zarządowi Głównemu ZKwP w ciągu 30 dni od daty doręczenia stanowiska z dnia 15 lipca 2019 r. przywrócona zostanie realna możliwość działania. Tak się jednak nie stało. Stąd kolejny krok nadzorczy, jakim jest ostrzeżenie, był do przewidzenia.

Reakcja osób podających się za Zarząd Główny ZKwP, a co najmniej uznającej się za Przewodniczącą Zarządu, Pani Anny Rogowskiej, jest zdumiewająca. Pani niby-Przewodnicząca w dniu 30 sierpnia 2019 r. przesłała do wszystkich Delegatów na Zjazd odpis pisma skierowanego do organu nadzoru, z wnioskiem o jego nieupowszechnianie. Oczywiście pisma tego nie uświadczymy na stronie oficjalnej zkwp.pl – takie zatajanie swoich czynności podejmowanych rzekomo „w imieniu Związku” nie ma nic wsolnego z trnasparentnością działań i jest po prostu lekceważeniem Członków Związku.

Pismo rzekomego Zarządu Gownego, sporządzone przez radcę prawnego Piotra Szudejko, nie jest pismem objętym klauzulą tajności; każdy Członek Związku Kynologicznego w Polsce jest uprawniony do wiedzy o tym, jakie działania podejmuje „wybrany” niezgodnie z prawem niby-Zarząd ZKwP w reakcji na stanowisko i ostrzeżenie organu nadzoru. Ponieważ pismo to otrzymaliśmy niezależnie z kilku źródeł (których oczywiście nie ujawnimy powołując się na tajemnicę dziennikarską); nie widzimy przeszkód w podaniu go do publicznej wiadomości z nadzieją, że dotrze ono do Członków Związku Kynologicznego w Polsce, którzy będą mogli wyrobić sobie zdanie o działaniach osób podających się obecnie za Zarząd Głwny ZKwP, kwestionowaniu czynności nadzorczych Prezydenta m.st. Warszawy, pogłębianiu chaosu organizacyjnego i niszczeniu wizerunku Związku.

Pismo do Prezydenta m.st. Warszawy skierowane przez pełnomocnika osób podających się za Zarząd Główny ZKwP pobierz w formacie .pdf


Z punktu widzenia toczącego się postępowania nadzorczego pismo niby-Zarządu ZkwP nie ma żadnego znaczenia. Organ nadzoru pismem z dnia 15 lipca 2019 r. wyraził swoje stanowisko a pismem z dnia 27 sierpnia 2019 r. ostrzegł wszystkie władze Związku – w tym Delegatów na Zjazd – o konsekwencjach dalszego nieprzestrzegania prawa a w szczególności odbycia w dniu 4 września 2019 r. zwołanego przez nieuprawnione osoby Zjazdu Delegtów. Prezydent m.st. Warszawy działając jako organ nadzoru nad ZKwP ostrzega wyraźnie: podjęcie przez zebranie Delegatów w dniu 4 września 2019 r. jakiejkolwiek uchwły nie zostanie uznane za podjęcie uchwały przez Zjazd Delegatów a uchwały takie zostaną przez organ nadzoru zaskarżone do sądu rejestrowego.

Jaki zatem był cel skierowania do Prezydenta m.st. Warszawy pisma będącego reakcją na ostrzeżenie ?

Wydaje się, że rzeczywistym adresatem pisma niby-Zarządu do organu nadzoru są Delegaci na Zjazd ZKwP. Takie przypuszczenie potwierdza fakt rozesłania kopii pisma do wszystkich Delegatów na Zjazd, co jest praktyką raczej niespotykaną. Treść pisma ma przekonać Delegatów na Zjazd, że zwołanie przez niby-Zarząd zjazdu, jest relizacją wytycznych zawartych w piśmie Prezydenta m.st. Warszawy a zaproponowane Zjazdowi uchwały mają przywrócić w Związku stan zgodny z prawem. Jest to nieprawda. Jedyną rzeczywistą realizacją wytycznych organu nadzoru jest niezwłoczne przywrócenie możliwości działania legalnemu Zarządowi Związku pod przewodnictwem Pani Iwony Magdziarskiej Olesińskiej, udostępnienie biura i administracji oficjalnej strony Związku zkwp.pl – dla realizacji tego celu zbędne jest „uchylanie” uchwał podjętych przez Zjazd Delegatów w dniu 31 maja 2019 r. które n.b. prawnie nie istnieją (uchwała o zmianie statutu wobec jej nieujawnienia w KRS do chwili obecnej nie obowiązuje a wobec cofniręcia przez legalny Zarząd Główny wniosku o jej ujawnienie w KRS nigdy nie zacznie obowiązywać).

Pismo niby-Zarządu z dnia 30 sierpnia 2019 r. w części żądającej udostępnienia informacji publicznej ma na celu stworzenie wrażenia jakoby Prezydent m.st. Warszawy nie wykonywał swoich uprawnień nadzorczych w sposób suwerenny a za jego decyzją stały jakieś bliżej nieokreślone siły. Takie poszukiwanie czy wręcz tworzenie „teorii spiskowych” jest charakterystyczne dla osób mających pełną świadomość działania bez podstawy prawnej.

Argumentacja prawna prezentowana w piśmie z dnia 30 sierpnia 2019 r. przeczy oczywistości; niby-Zarząd ZKwP zarzuca Prezydentowi m.st. Warszawy jakoby organ nadzoru:

  1. działał bez podstawy prawnej;
  2. zawarł w ostrzeżeniu stwierdzenia nieuprawnione;
  3. formułował sprzeczne żądania.

Wszystkie te „zarzuty” to swoista ekwilibrystyka prawnicza mająca uzasadniać zakwestionowanie zaleceń organu nadzoru.

Ad. 1 Otóż podstawą prawną działań organu nadzoru jest art. 28 ustawy Prawo o stowarzyszeniach. Prezydent m.st. Warszawy w ostrzeżeniu z dnia 27 sierpnia 2019 r. pisze w sposób jasny i precyzyjny: „osoby, które wywodzą swój mandat Członków Zarządu Głównego z nieistniejących prawnie uchwał Zjazdu Delegatów z dnia 31 maja 2019 r. nie zastosowały się do wniosków nadzorczych z 15 lipca 2019 r. i działając jako Zarząd Główny zwołały na dzień 4 września 2019 r. Zjzad Delegatów”. Przecież jaśniej i precyzyjniej już nie można: niezgodność działania Związku ze Statutem wynika z faktu zwołania Zjazdu przez (organ) osoby nieuprawnione.

Ad. 2 W swoim ostrzeżeniu organ nadzoru prezentuje i podtrzymuje własne stanowisko. Organ nadzoru jest uprawniony do stwierdzenia, że w jego opinii uchwały Zjazdu Delegatów z dnia 31 maja 2019 r. nie istnieją w znaczeniu prawnym i jeśli Związek nie przywróci możliwości działania legalnemu Zarządowi Głównemu, nadzór podejmie prawem przewidziane działania, tzn. wystąpi do sądu.

Ad. 3 Prezydent m.st. Warszawy nie formułuje sprzecznych zaleceń. Zalecenie nadzorcze z 15 lipca 2019 r. jest jednoznaczne. Związek ma przywrócić faktyczną możliwość działania Zarządowi Głównemu pod przewodnictwem Pani Iwony Magdziarskiej Olesińskiej. W tym celu nie jest potrzebne zwoływanie Zjazdu Delegatów i podejmowanie jakichkolwiek uchwał o „uchyleniu” uchwał nieistniejących. Stanowisko nadzoru jest wyjątkowo konsekwentne.

Wszelkie postawione w piśmie „zarzuty” mają na celu przekonanie Delegatów na Zjazd, że oto organ nadzoru nie ma racji, działa bezprawnie a jego zalecenia nie wiążą Zjazdu. Organ nadzoru prezentuje swoje stanowisko. Wykonuje czynności nadzorcze. Jego zalecenia „nie wiążą” Zjazdu w tym znaczeniu, że prawo nie przewiduje sankcji za naruszenie wytycznych nadzoru (poza zapowiedzianym przez nadzór wystąpieniem do sądu); ale pozwala na przypisanie Delegatom na Zjazd działania ze świadomością łamania stanowiska nadzoru i w konsekwencji, gdy sąd stanowisko to podzieli, poniesienia konsekwencji świadomego naruszenia stanowiska wyrażonego przez Prezydenta m.st. Warszawy w ramch czynności nadzorczych a w konsekwencji świadomego działania na szkodę Związku Kynologicznego w Polsce.

***

W zaistniałej sytuacji wszyscy Delegaci na Zjazd ZKwP winni mieć świadomość, że udział, a zwłaszcza uczestnictwo w podejmowaniu jakichkolwiek uchwał (nawet głosowanie przeciwko ich podjęciu) w zebraniu zwołanym przez niby-Zarząd jako Zjazd Delegatów na dzień 4 września 2019 r. będzie świadomym działaniem zmierzającym do rozbijania Związku Kynologicznego w Polsce. Jest tak dlatego, że organ nadzoru zapowiedział zaskarżenie takich „uchwał” do sądu.

Młyny sprawiedliwości mielą powoli. Ale skutek będzie dokładnie taki, że jakiekolwiek „uchwały” podjęte przez zebranie delegatów w dniu 4 września 2019 r. nie będą uznane za uchwały Zjazdu i zostanie to stwierdzone sądownie. Do tego czasu pogłębi się chaos organizacyjny a straty wizerunkowe będą nie do odrobienia. Wobec jednoznaczengo ostrzeżenia z dnia 27 sierpnia 2019 r. Delegaci nie będą mogli powoływać się na swoją nieświadomość stanu rzeczy. Poniosą współodpowiedzialność z osobami podającymi się obecnie za Zarząd Główny za działania podejmowane na szkodę Związku.

Dlatego Delegaci na Zjazd ZKwP winni odmówić udziału w zebraniu zwołanym na dzień 4 września 2019 r. (a już w żadnym razie nie uczestniczyć w podejmowaniu jakichkolwik „uchwał”) i wziąć udział w Zjeździe zwołanym przez legalny Zarzad Główny na dzień 19 października 2019 r.

Jerzy Marcin Majewski
adwokat & lobbysta